wtorek, 27 maja 2014

W stylu glamour ...

Witajcie :)


Ostatnie makijaże były pełne kolorów, typowo letnich i wiosennych.
Dziś mam dla Was propozycję makijażu także barwnego, ale w zupełnie innym stylu :) Ostatnio wena na zmalowanie nowego mejkapu łapie mnie nagle i zaczynam tworzyć ;) Wczoraj wpadł mi pomysł na wykorzystanie, trochę przeze mnie zapomnianej, wieżyczki sypkich cieni GLAZEL. Wieżyczka, której użyłam do stworzenia makijażu nazywa się właśnie "GLAMOUR" i składa się z 8 opalizujących cieni sypkich w odcieniach złota, czerwieni, brązu.



Cienie bardzo fajnie się aplikują i jakoś strasznie nie osypują. Bardzo ładnie da się nimi pracować na powiece, dobrze się rozcierają i pięknie łączą z innymi cieniami. Jedyna wada tych wieżyczek jest taka, że przy otwieraniu i zamykaniu zawsze trochę cieni się wysypuje (to, co zostaje w rowkach nakrętki), przez co możemy się ciut ubrudzić. Poza tym cienie są super :)

Do makijażu użyłam też różu GLAZEL nr 7 i bronzera (Bronzing powder Terracotta) tejże firmy.
Na ustach mam pomadkę ARTDECO Perfect Color Lipstick nr 57.
Brwi podkreśliłam cieniem Maybelline Color Tattoo Permanent Taupe.
Kreskę namalowałam ulubionym przeze mnie ostatnio eyelinerem w pisaku ARTDECO High Precision Liquid Liner nr 01 <3

W makijażu chodziło mi o uzyskanie właśnie tego charakteru glamour, dlatego użyte cienie są połyskujące, kreska dość gruba i widoczna, doklejone są także sztuczne rzęsy (Ardell Demi Wispies).









Jeśli podoba Ci się mój makijaż, to będę wdzięczna za klik w serducho :*


Co sądzicie o takiej propozycji?


p.s.
Przepraszam za dziwne kolorowe przebłyski na zdjęciach i to sztuczne wygładzenie, ale Blogger po prostu masakruje zdjęcia :(

Pozdrawiam gorąco :*
Kina

czwartek, 22 maja 2014

Summer in the city!

Witajcie :)

Od kilku dni pogoda rozpieszcza nas pięknymi, słonecznymi dniami :) Na dworze jest bardzo ciepło, iście wakacyjnie :) W związku z tym, wczoraj spontanicznie zmalowałam taki wakacyjny makijażyk z pomocą paletki HOT COLORS od My Secret ;)

Jako, że na te kolory zdecydowałam się już w trakcie makijażu, na powiekę nie nałożyłam bazy, a tylko korektor, który przypudrowałam pudrem sypki Glazel (w zamyśle miałam zwykłego delikatnego dzienniaczka), a mimo to cienie Hot Colors nie tylko nie straciły na intensywności, ale też wytrzymały w nienaruszonym stanie do późnego wieczora!
Na ustach mam błyszczyk Hot Colors nr 203.
Całość wakacyjnego looku dopełnia piękny róż do policzków Glazel o nr 9.
Rzęsy podkreśliłam tuszem ARTDECO Angel Eyes.







Jeśli spodobał Ci się ten makijaż, to będę wdzięczna za klik w serduszko! :*


A u Was jakie kolory królują w ostatnich dniach?


Buziaki :*
Kina

wtorek, 13 maja 2014

Brzoskwiniowy koktajl z orzeźwiającą nutą - Sensique Velvet Touch Make-up

Witajcie :)


Pogoda ostatnio nie rozpieszcza, ale ja już chyba poczułam letnie klimaty, bo w głowie urodził mi się pomysł na makijaż zainspirowany pysznym koktajlem z dojrzałych soczystych brzoskwiń. Aby nie było za mdło dorzuciłam do tej mieszanki trochę miętowej zieleni :)

Makijaż oczu wykonałam cieniami Sensique Velvet Touch nr: 147, 149, 150, 154, 155.
Rzęsy wytuszowałam świetnym tuszem ARTDECO Angel Eyes i dokleiłam kilka kępek w zewnętrznym kąciku.
Brwi podkreśliłam cieniem Maybelline Color Tattoo nr 40 Permanent Taupe.
Na ustach mam błyszczyk My Secret Hot Colors nr 202.
Na policzki nałożyłam piękny brzoskwiniowy róż GLAZEL nr 7, który świetnie ożywia cerę.

A tak prezentuje się makijaż w całości :)



I zbliżenie na oczy :) 
(Przepraszam za trochę porozmazywany make-up, ale oczy łzawiły mi tak strasznie, że nie mogłam tego opanować ...).
W końcu zakupiłam swój pierwszy Duraline, więc wykorzystałam go mieszając z cieniem i nakładając na linię wodną :)



I na koniec jeszcze wariacja w wersji BW ;)




Jak podoba Wam się taka propozycja? Lubicie takie połączenia kolorystyczne?


Gorąco pozdrawiam :)
Kina


środa, 7 maja 2014

Recenzja pędzli ZOEVA

Witajcie :)


Jeśli obserwujecie mnie także na Facebook'u, to wiecie zapewne, że jakiś czas temu zamówiłam swoje pierwsze pędzle do makijażu marki ZOEVA. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami po kilkutygodniowym ich użytkowaniu.




Pędzle zakupiłam w sklepie Ladymakeup ---KLIK!!!---
Zakupy w tym sklepie robiłam już nieraz i szczerze polecam Wam skorzystanie z profesjonalnej sprzedaży, jakie oferuje nam ta firma. Przesyłka przychodzi do nas ekspresowo, jest zawsze bardzo dobrze zapakowana, także kontakt ze sprzedawcą jest wzorowy.

Swoją przygodę z pędzlami ZOEVA postanowiłam rozpocząć od zakupu pięciu pędzli. Nie był to zestaw, a pojedyncze pędzle wybrane przeze mnie tak, aby "wymieniły" moje zużyte egzemplarze, które najbardziej były mi potrzebne.

Poniżej opis każdego z pędzli, oraz moja opinia (wszystkie opisy pochodzą ze strony http://www.ladymakeup.pl/sklep/):


Zoeva - Luxe Face Definer 101 - Pędzel do pudru i różu - SB101





Luxe Face Definer marki Zoeva. Pędzel przeznaczony jest do aplikacji pudru i różu o konsystencji sypkiej lub prasowanej. Doskonale sprawdza się podczas wykończenia makijażu. Idealnie podkreślisz nim kości policzkowe i wymodelujesz twarz. Pędzel został wykonany z naturalnego włosia kozy i przycięty w stożek. Wyprofilowana, pokryta lakierem, czarna rękojeść, doskonale leży w dłonie, zapewniając komfort pracy. Włosie umieszczono w grubiej, metalowej skuwce.

Moja opinia:
Pędzel jest niewiarygodnie mięciutki. Włosie delikatnie sunie po twarzy i pięknie omiata ją pudrem. Ja używam pudrów sypkich i pędzel świetnie sobie z nimi radzi. Na początku musiałam przestawić się trochę, jeśli chodzi o jego kształt, bo mój poprzedni pędzel do pudru był tradycyjny, okrągły. Jednak kiedy przyzwyczaiłam się do tego nowego kształtu, pokochałam go za to, że jest taki szpiczasty. Dzięki temu bez problemu docieram z pudrem w okolice oczu i skrzydełek nosa.
Niestety jedno, co jest na minus, to fakt, że z pędzla wypadają pojedyncze włosy ... Nie wiem, czy to tylko w moim egzemplarzu, czy w innych też tak się dzieje ...


Zoeva - Luxe Highlight 105 - Pędzel do rozświetlania twarzy - SB105




Luxe Highlight 105 marki Zoeva. Pędzel przeznaczony jest do rozświetlania twarzy. Stanowi idealne narzędzie do rozprowadzania wszelkich pudrów brązujących, róży, rozświetlaczy. Został wykonany z mieszanki włosia naturalnego i syntetycznego. Główkę umieszczono w metalowej skuwce o przekroju owalnym. Precyzyjne wykonanie i dbałość o detale sprawia, że pędzel nie gubi włosia i jest bardzo elegancki. Łatwy w utrzymaniu czystości.

Moja opinia:
Jest to jakby mniejsza wersja pędzla 101. Ja tego pędzla używam do rozświetlacza i sprawdza się w tej roli genialnie. Ma idealną do tej czynności wielkość. Włosie jest bardziej elastyczne niż w pędzlu 101, ale nadal miękkie i pięknie rozciera produkt na wybranych partiach twarzy. Dzięki temu, że pędzel także zakończony jest w delikatny szpic, mogę nim nałożyć rozświetlacz nawet na łuk kupidyna. Jeszcze żaden włosek z tego pędzla nie wypadł i mam nadzieję, że tak zostanie :)


Zoeva - Luxe Sheer Cheek 127 - Pędzel do różu i bronzera - SB127




Luxe Sheer Cheek 127 marki Zoeva. Pędzel przeznaczony jest do rozprowadzania wszelkich pudrów brązujących, róży i rozświetlaczy. Niezastąpiony jest również do podkreślania kości policzkowych i modelowania twarzy. Wykonany został z wysokiej jakości włosia kozy. Miękką i delikatną główkę, ułożono w lekko spłaszczonej skuwce i przycięto po skosie. Wyprofilowany, drewniany trzonek idealnie leży w dłoni, umożliwiając wykonanie perfekcyjnego makijażu.

Moja opinia:
Gdy zobaczyłam ten pędzel po raz pierwszy na żywo, trochę się zdziwiłam ;) Za zdjęciach wydawał mi się o wiele większy niż był w rzeczywistości. Na początku trochę mnie to zaniepokoiło, bo zastanawiałam się, jak ja dam radę takim maluchem ładnie nałożyć róż ... Moje wątpliwości rozwiały się już przy pierwszej aplikacji :) Pędzel oczarował mnie delikatnym, mięciutkim włosiem <3 Jest ono tak ułożone, wyprofilowane, że idealnie rozkłada się na poliku tworząc piękną chmurę koloru! Pędzla używam przeważnie do wypiekanych róży Bourjois i efekt na twarzy jest dla mnie przepiękny, jeszcze nigdy nie miałam tak ładnie nałożonego różu :D Przy produktach wypiekanych trzeba trochę więcej razy przejechać po policzku, jeśli chcemy uzyskać mocny efekt, ale pędzel na prawdę daje radę :) Teraz bardzo doceniam małe rozmiary tego pędzla i krótką rączkę, ponieważ dzięki temu precyzyjnie mogę manewrować nim po twarzy :)


Zoeva - Concealer Buffer 142 - Pędzel do korektora - SB142



Concealer Buffer 142 marki Zoeva. Pędzel przeznaczony jest do nakładania korektora. Miękkie i delikatne włosie, nie podrażnia skóry i może być stosowane w okolicach oczu. Z powodzeniem może być używany do nakładania cieni na górną i dolną powiekę. Główka pędzla zostało wykonane z wysokiej jakości taklonu. Drewnianą rękojeść pokryto lakierem, dzięki czemu nie wyślizguje się z dłoni podczas pracy.

Moja opinia:
W tym pędzelki zakochałam się, jak tylko dotknął mojej twarzy :D Do tej pory nakładałam korektor palcami, ponieważ zwykłe języczkowate pędzelki do korektora nie spisywały się w swojej roli najlepiej. Teraz jednak wiem, że pędzelkiem do korektora można ten produkt nałożyć o wiele lepiej, precyzyjniej, z dużo większym kryciem. Pędzelek w formie kuleczki ma dość mocno zbite włosie, bardzo sprężyste, ale jednak miękkie. Pędzelek chwyta produkt bardzo dobrze i bardzo ładnie nakłada korektor (lub też kamuflaż), nie pozostawia smug na skórze, produkt pięknie stapia się z cerą.
Jeśli nie jesteście zadowolone z tradycyjnego pędzelka do korektora, to szczerze polecam wypróbowanie takiej kuleczki <3


Zoeva - Wing Liner 317 - Skośny pędzel do eyeliner - SB317



Wing Liner 317 marki Zoeva. Pędzel przeznaczony jest do nakładania eyelinera w żelu i kremie. Skośnie ścięta główka umożliwia wykonanie kreski o różnej długości, grubości i szerokości. Pędzel został wykonany z wysokiej jakości nylonu. Drewniany, wyprofilowany trzonek idealnie leży w dłoni i nie wyślizguje się podczas pracy.

Moja opinia:
Pędzelek kupiłam, aby używać go głównie do podkreślania brwi. Mój poprzedni pędzelek (Hakuro h85) praktycznie wyzionął już ducha, więc ciężko mi porównywać te dwa egzemplarze ;) Jednak różnią się one przede wszystkim kątem, pod którym ścięte jest włosie. Wydaje mi się także, że pędzelek Zoeva ma bardziej elastyczne włosie, choć nie jest ono twarde, jest miękkie. Nie przeszkadza to jednak w precyzyjnym nakładaniu produktu na brwi. Podkreślam brwi cieniem Maybelline Color Tattoo i dużo łatwiej robi mi się to właśnie pędzelkiem Zoeva. Świetnie sprawdza się też do żelowego eyelinera. Jestem z niego bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że nie rozczapierzy mi się tak, jak Hakuro.



Podsumowanie:
Moje pierwsze pędzle ZOEVA zdały egzamin na piątkę z plusem :) Mimo iż nie są to akcesoria tanie, to, po przetestowaniu ich, uważam, że są warte swojej ceny. Różnica jaką odczułam w aplikacji i wyglądzie produktów na skórze jest nie do opisania. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że tak dużo może zależeć od jakości pędzla! Wiem już teraz, że na pewno zakupię jeszcze inne pędzle tej firmy, bo to bardzo dobra inwestycja!


Wklejam Wam jeszcze zdjęcie, na którym widać wszystkie pędzle obok siebie, abyście lepiej mogli ocenić różnice w ich wielkości:




A także zdjęcie, na którym lepiej widać kształt włosia:



Ufff ... ;)
Dotrwaliście do końca? :D
Jeśli tak, to który z pędzli przypadł Wam do gustu? A może macie któreś z nich w swoich zbiorach? Jeśli tak, to dajcie znać, jak sprawdzają się u Was :)
I jeszcze jedno: Które pędzle Zoeva polecacie szczególnie? I do twarzy i do oczu.


Dla zainteresowanych - linki do pędzli:



Pozdrawiam serdecznie.
Buziaki :*
Kina

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...