poniedziałek, 30 czerwca 2014

Makijażowe nowości od Era Minerals

Witajcie Kochani :)


Od jakiegoś czasu miałam ochotę wypróbować polecane przez wiele dziewczyn kosmetyki mineralne. Okazało się to możliwe dzięki firmie Era Minerals :) Od Era Minerals Europe otrzymałam prześliczną paczuszkę z jeszcze piękniejszą zawartością <3


W przesyłce znajdowały się 3 pędzle, dwa podkłady, puder, róż, 5 cieni oraz rozświetlacz. Wszystko to oczywiście kosmetyki mineralne, w formie sypkiej (no oprócz pędzli ;P).

Kosmetyki były pięknie zapakowanie w czarny przezroczysty woreczek, a wszystko łącznie z pędzlami znajdowało się w firmowej torebce! Profesjonalnie i elegancko.



Opakowania kosmetyków wykonane są solidnie (ja otrzymałam opakowania próbek, więc są mniejsze, niż pełnowymiarowe produkty, jednak jest ich na tyle dużo, że bez problemu przetestuję je i wyrobię sobie na ich temat zdanie), plastikowe słoiczki są przezroczyste z czarnymi zakrętkami, łatwo możemy sprawdzić ile kosmetyku nam jeszcze zostało, oraz odnaleźć interesujący nas kosmetyk/kolor. Pojemniczki posiadają także wygodne siteczka, dzięki czemu bez problemów można wysypać odrobinę kosmetyku.

Oto otrzymane przeze mnie kolory podkładów, pudru oraz różu:




A tak prezentują się cienie:







Dodatkowo otrzymałam także przepiękny rozświetlacz w delikatnie różowym odcieniu:



Pędzle, na które się zdecydowałam to:
- 109S http://eraminerals.pl/pedzle/nasze-linie/twarz/pedzel-kosmetyczny-duo-fibre-buffer-109s.html
- 149S http://eraminerals.pl/pedzle/nasze-linie/twarz/pedzel-kosmetyczny-syntetyczny-duo-fibre-blush-highlight-149s.html
- oraz 380N http://eraminerals.pl/pedzle/nasze-linie/oczy/pedzel-kosmetyczny-smudge-380n.html



Wszystkie trzy pędzle używam codziennie, od kiedy tylko trafiły w moje ręce :) Spisują się znakomicie!

To pierwsza prezentacja kosmetyków marki Era Minerals. W następnych postach na pewno pojawią się makijaże z użyciem tych mineralnych produktów, dokładne swatche cieni oraz po jakimś czasie użytkowania postaram się napisać recenzję pędzli.



Tymczasem zachęcam Was do zajrzenia na stronę Era Minerals. Zobaczcie, jakie tam mają cuda (nawet jeśli nie zależy Wam na mineralnych podkładach i pudrach, to na pewno zachwycą Was przepiękne cienie o różnorodnym wykończeniu, róże oraz pudry rozświetlające <3).



Znacie już tę markę kosmetyków mineralnych? Próbowałyście już mineralnego makijażu, czy jest to dla Was nowość? Dajcie koniecznie znać, czy coś Wam wpadło w oko :)


Buziaki :*
Kina

p.s.
Przypominam, o trwającym rozdaniu, w którym do wygrania jest paletka Sleek Del mar! Zapraszam :)




_____________________________________________

Znajdziesz mnie także tu:




środa, 25 czerwca 2014

Ślubnie z Anią i Marcinem ...

Witajcie :)


Ostatnie dni upływają mi bardziej pod znakiem fotografii niż makijażu :) Dni bardzo intensywnej, ale równie przyjemnej pracy :)
W sobotę oraz dziś miałam przyjemność fotografować moich przyjaciół, którzy stanęli na ślubnym kobiercu - ogromne przeżycie dla mnie, dla nich na pewno większe ;)

Przedstawiam Wam dziś pierwsze efekty moich fotograficznych poczynań :)







Mam nadzieję, że zdjęcia także i Wam przypadną do gustu :)

Pozdrawiam Was serdecznie :*
Kina

piątek, 20 czerwca 2014

Delikatne fiolety, czyli rzęsy od Bornprettystore i cienie Sensique Velvet Touch w akcji!

Witajcie długoweekendowo :)


Jak Wam mijają wolne dni? Pogoda dopisuje? Bo u mnie niestety w kratkę, ale najważniejsze, że słońce jednak się przebija przez chmury :)

Dziś chciałabym zaprezentować Wam drugie rzęsy ze sklepu Bornprettystore, tym razem przedstawiam nie tylko same rzęsy, ale także pokażę, jak prezentują się one z delikatnym makijażem oka.

Rzęsy, o których dziś mowa to model, który znajdziecie pod tym linkiem ---KLIK!!!---



Są to rzęsy, które prezentują się bardzo naturalnie na powiece, pojedyncze rzęski nie są mocowane na krzyż, a równolegle obok siebie, włoski są różnej długości, co jeszcze dodaje im naturalności.


Rzęsy nie są zamocowane do żadnego sznureczka, czy żyłki, ale jakby wewnątrz mają silikonowy paseczek, którego nawet nie widać patrząc na nie w opakowaniu.




Właśnie ze względu na to niewidoczne łączenie pojedynczych rzęs zdecydowałam się na nie.

W praktyce jednak silikonowy paseczek jest wyczuwalny, gdy weźmiemy rzęsy do ręki. Jest on także dość szeroki - ma około 2 mm. Myślałam, że będzie on bardziej giętki, niż jest w rzeczywistości. Pokombinuję jednak jeszcze z tym paseczkiem przed kolejnym naklejeniem rzęs, może powyginam go trochę w rękach i nabierze większej plastyczności.






Rzęsy wyglądają bardzo naturalnie, zwłaszcza przy otwartym oku, troszkę widać miejsce ich naklejenia, gdy powieki zamkniemy, przez to właśnie, że ten silikonowy wewnętrzny paseczek jest dość sztywny. Jednak efekt, jaki nadają makijażowi jest wart, by je przykleić <3

Jeśli spodobał się Wam ten model rzęs, to znajdziecie go tu:
http://www.bornprettystore.com/pairsbox-black-handmade-lengthening-fiber-false-eyelash-thick-long-eyelashes-p-12622.html
Komplet 10 par kosztuje tylko 7,68 $.

Teraz pora na prezentację rzęs w akcji ;)

Makijaż oczu wykonałam cieniami Sensique Velvet Touch, tutaj nałożyłam je bez żadnej bazy, na powiekę pokrytą podkładem i przypudrowaną. Użyłam różnych odcieni różu i fioletu. Post o nich  ---KLIK!!!---
Na policzkach mam róż Glazel nr 3, post  ---KLIK!!!---, a usta pomalowałam matową pomadką Rimmel by Kate nr 101, post  ---KLIK!!!---
Twarz wykonturowałam pudrem Bronzing Powder Terracotta Glazel, o którym pisałam tu  ---KLIK!!!---.







Co sądzicie o takiej propozycji i użytych tu rzęsach?


Gorąco pozdrawiam :)
Kina


p.s.
Przypominam, o trwającym rozdaniu, w którym do wygrania jest paletka Sleek Del mar! Zapraszam :)




_____________________________________________

Znajdziesz mnie także tu:



poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rzęsy od BornPrettyStore - czyżby tańsze Ardell'ki?

Witajcie :)


Już kilka dni temu na Instagramie pokazywałam Wam nowe rzęsy, które dostałam od sklepu BornPrettyStore ---KLIK!!!--- do testów. Otrzymałam dwa rodzaje rzęs.



Dziś zaprezentuję Wam pierwsze z nich:

5Pairs/Box Handmade Cross Criss False Eyelash Natural Fake Eye Lash



Tutaj link do tego modelu ---KLIK!!!---

Według opisu producenta, rzęsy wykonane są ręcznie z syntetycznego materiału, ale wyglądającego naturalnie.

Według mnie rzęsy, które otrzymałam nieznacznie różnią się od tych widocznych na stronie, ale nadal są bardzo ładne.







Jak widać, pojedyncze kępki różnej gęstości umieszczone są na cieniutkim sznureczku, ten sznureczek jest tak giętki i mięciutki, że bez problemu da się go dociąć do odpowiedniej długości, a także dobrze dopasować do powieki. Rzęsy są solidnie wykonane, są bardzo leciutkie, nie czuć ich praktycznie na powiece, nie przeszkadzają także w patrzeniu. Na prawdę są godne polecenia, zwłaszcza, że 5 par kosztuje 7,99 $, a przesyłka jest darmowa :)

Jednak według mnie, nie są to rzęsy do delikatnego makijażu (no chyba, że ktoś takie lubi). Ja bym ich raczej użyła w jakimś mocniejszym make-up'ie - wtedy pięknie dopełniłyby całości looku!

Wczoraj przykleiłam je na niepomalowaną powiekę, miałam tylko kreskę zrobioną eyelinerem i rzęsy prezentowały się tak:


Jak dla mnie zbyt mocny efekt przy delikatnej powiece, ale, jak pisałam, przy mocnym makijażu będą super!

Jeśli zainteresował Was ten model rzęs, to zapraszam na stronę BornPrettyStore, gdzie możecie je zakupić http://www.bornprettystore.com/5pairsbox-handmade-cross-criss-false-eyelash-natural-fake-lash-p-14088.html :) Myślę, że znajdziecie tam także wiele innych ciekawych produktów w niskich cenach.

Sklep BornPrettyStore dla moich czytelniczek przygotował także 10% rabat na zakupy! aby go uzyskać, wystarczy podczas składania zamówienia wpisać kod KINAH10.




A teraz obiecane na Instagramie porównanie z rzęsami Ardell Demi Wispies :)
Przepraszam za gorszą jakość zdjęć, ale robiłam je telefonem:




Jak widać, podobieństwo jest widoczne, w podobny sposób ułożone są kępki rzęs, jednak Ardell'ki są delikatniejsze, same rzęski są cieńsze. Ja Demi Wispies użyłabym w delikatniutkim nawet makijażu, natomiast te z BPS wydają mi się lepsze do mocnego look'u.


A wy macie już jakieś rzęsy ze sklepu BornPrettyStore? Jakie modele polecacie?


Buziaki :*
Kina

P.S.


Przypominam także o trwającym rozdaniu z bardzo fajną nagrodą :)

_____________________________________________

Znajdziesz mnie także tu:


czwartek, 12 czerwca 2014

ROZDANIE - wygraj Sleek DEL MAR!!!

Witajcie :)

Lato rozgościło się już u nas na dobre, dlatego też postanowiłam przygotować dla Was fajne rozdanie z nagrodą, która idealnie nadaje się na nadchodzące dni :)

Sleek DEL MAR, to paletka z iście letnimi kolorami, idealna do wakacyjnych makijaży!
To właśnie nagroda w moim rozdaniu!



Zasady rozdania:

1. Zostań publicznym obserwatorem mojego bloga
2. Polub moją stronę na FACEBOOK'u ---KLIK!!!---
3. Udostępnij publicznie banner konkursowy (na FB ---KLIK!!!--- lub na blogu, lub w obu miejscach) 




Konkurs trwa od dziś, tj. 12.06.2014 do 12.07.2014 do końca dnia (23.59).
Zwycięzcą zostaje jedna osoba, która wygrywa paletę Sleek DEL MAR.
Należy spełnić wszystkie 3 punkty, inne zgłoszenia będą dyskwalifikowane.
O wynikach poinformuję do 3 dni od zakończenia rozdania.
Na maila z danymi do wysyłki od zwycięzcy czekam 3 dni, w przeciwnym razie losuję kolejną osobę.
Przystępując do rozdania zgadzasz się na powyższe warunki.
Organizatorem konkursu i sponsorem nagrody jestem ja, czyli Kina - make-up & photography.

Szansę na wygraną ma każdy z Was, więc zachęcam gorąco do wzięcia udziału w rozdaniu :)

Zachęcam do czynnego uczestnictwa na blogu i Fanpage'u, oraz na Instagramie, Wasza aktywność na pewno będzie brana pod uwagę :)


Powodzenia!!! :)


Buziaki  :*
Kina

poniedziałek, 9 czerwca 2014

ARTDECO - precyzyjny eyeliner w pisaku!

Witajcie :)


W ciągu kilku ostatnich tygodni moja kosmetyczka powiększyła się o kilka ciekawych nowości makijażowych. Te najbardziej godne uwagi chciałabym Wam tu przedstawić, więc dziś pierwszy post z tej serii.

Dziś przedstawiam Wam High Precision Liquid Liner marki ARTDECO, czyli precyzyjny eyeliner w pisaku.



Produkt ten trafił do mnie jako wygrana w konkursie wielkanocnym, zdążyłam więc dobrze go już przetestować.

Eyeliner zapakowany jest w pudełeczko w stalowym kolorze i dobrze zabezpieczony, aby nie przemieszczał się w środku opakowania.




Na opakowaniu mamy wszystkie potrzebne nam informacje.

W środku opakowania znajdujemy elegancki "pisak", którego obudowa wykonana jest z dobrego plastiku imitującego metal. Produkt prezentuje się na prawdę elegancko i zgrabnie!




Końcówka pisaka jest na prawdę cieniutka i precyzyjna!


Myślałam, że po jakimś czasie używania końcówka się rozczapirzy, ale nic takiego się nie stało. Zdjęcia robiłam dzisiaj, a eyelinera używam od końca kwietnia, więc widać, że końcówka wygląda idealnie! Nic złego nie stało się także z "pisakiem", napisy się nie starły, wszystko wygląda jak nowe!




Eyelinerem można namalować piękne precyzyjne kreski. Kolor jest na prawdę głęboki, daje efekt delikatnego blasku. Pięknie wygląda na powiece!





Eyelinera użyłam w ostatnim makijażu "W stylu glamour ...", gdzie pojawiła się wyraźna kreska na powiece, pisak ARTDECO spisał się idealnie!!!



Do tej pory używałam żelowych eyelinerów, ponieważ nie bardzo lubiłam te w kałamarzu, o wiele łatwiej malowało mi się kreskę np. eyelinerem Maybelline. I nadal uwielbiam żelowe linery, jednak, odkąd pojawił się u mnie eyeliner w pisaku ARTDECO, używam go praktycznie codziennie, bo wiem, że zrobię nim idealną, precyzyjną kreskę w niedługim czasie!!!
Przyznaję, że zajęło mi kilka prób, zanim przestawiłam się z gęstej żelowej konsystencji na tą wodnistą pisakową. Ale gdy już go wyczułam, to nie zamieniłabym go na żaden inny <3

A Wy jakich eyelinerów używacie? Wolicie te w żelu, kremie, kałamażu, czy może też uwielbiacie pisaki? Polecacie jakiś szczególnie?
Ja niestety ubolewam nad tym, że ten pisak nie jest dostępny w Polsce, ale od czego ma się znajomych za zachodnią granicą ;)
Ja na pewno zakupię go po raz kolejny, bo jest niesamowity!!!


Pozdrawiam gorąco :*
Kina



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...